Pozycjonowanie jest usługą, której efektu nie widać przez pierwsze tygodnie, a potem widać go w danych, których zamawiający zwykle nie umie czytać. To połączenie sprawia, że rynek dzieli się na agencje wykonujące realną pracę i firmy, które przez rok wysyłają raport z rosnącym wykresem widoczności, nie zmieniając niczego w serwisie.
Co składa się na usługę
Pozycjonowanie to trzy rodzaje pracy, które w ofertach bywają wymieszane, a mają zupełnie inny charakter i inne tempo efektów.
| Obszar | Co obejmuje | Kiedy widać efekt |
|---|---|---|
| Techniczny | Szybkość ładowania, struktura adresów, mapa strony, dane strukturalne, błędy indeksowania, wersja mobilna | Od kilku dni do kilku tygodni |
| Treściowy | Dobór tematów, nowe podstrony, przebudowa istniejących tekstów, linkowanie wewnętrzne | Od kilku tygodni do kilku miesięcy |
| Zewnętrzny | Publikacje w innych serwisach, wzmianki, katalogi branżowe | Miesiące, efekt kumulatywny |
Agencja, która w pierwszym miesiącu robi tylko trzeci obszar, pracuje na słabym fundamencie. Serwis z błędami technicznymi i ubogą treścią nie wykorzysta linków, bo nie ma czego wzmacniać.
Czego szukać w ofercie
Audyt na wejściu
Rzetelna współpraca zaczyna się od audytu, który wskazuje konkretne problemy i szereguje je według wpływu. Audyt liczący sto stron, w którym połowa to zrzuty z darmowego narzędzia, jest mniej wart niż dziesięciostronicowy dokument z listą dwudziestu rzeczy do naprawienia i uzasadnieniem kolejności.
Poproś o przykładowy audyt wykonany dla innego klienta, z usuniętymi danymi. Sposób pisania powie Ci więcej niż lista referencji.
Zakres prac w miesiącu
Umowa powinna określać, co agencja wykonuje w rozliczeniowym miesiącu: ile tekstów, ile publikacji zewnętrznych, ile godzin pracy technicznej. Zapis o działaniach optymalizacyjnych bez liczb oznacza, że w słabym miesiącu nie wydarzy się nic i nie będzie podstawy do reklamacji.
Kto wdraża zmiany
Najczęstsza przyczyna zatoru: agencja przekazuje rekomendacje, a wdrożenie leży po stronie klienta, który nie ma programisty. Po pół roku lista zaleceń jest długa, a na stronie nie zmieniło się nic. Ustal na starcie, czy agencja ma dostęp do serwisu i czy wdraża sama.
Raportowanie
Raport powinien pokazywać ruch organiczny, liczbę zapytań, pozycje dla zdefiniowanego zbioru fraz i, jeżeli to możliwe, konwersje. Wykres widoczności bez odniesienia do ruchu i zapytań opisuje sam siebie. Poproś o dostęp do konsoli wyszukiwarki i narzędzia analitycznego po swojej stronie, nie tylko o raport w pliku.
Sygnały ostrzegawcze
- Gwarancja konkretnych pozycji w określonym czasie
- Bardzo niska cena przy deklaracji dziesiątek publikacji miesięcznie
- Brak dostępu do listy miejsc, w których publikowane są teksty
- Umowa na dwa lata bez możliwości wcześniejszego wypowiedzenia
- Raport, w którym rosną tylko wskaźniki wewnętrzne agencji
- Odmowa pokazania, jakie zmiany wprowadzono w serwisie w danym miesiącu
Co sprawdzić po trzech miesiącach
- Lista wdrożonych zmian technicznych. Konkretne pozycje z audytu, oznaczone jako zamknięte. Sprawdź kilka z nich samodzielnie.
- Nowe podstrony. Ile powstało, czy są zaindeksowane, czy zaczynają zbierać wyświetlenia.
- Liczba zapytań w konsoli wyszukiwarki. To wskaźnik odporniejszy na manipulację niż pozycje dla wybranych fraz.
- Struktura ruchu. Czy rośnie ruch na stronach ofertowych, czy tylko na blogu. Ruch bez związku z ofertą nie przekłada się na zapytania.
- Zapytania od klientów. Najważniejsza miara i najczęściej niemierzona. Warto od pierwszego dnia pytać dzwoniących, skąd trafili.
Ile to kosztuje
Dla lokalnej firmy usługowej sensowna współpraca zaczyna się od kilkuset złotych miesięcznie, ale za tę kwotę realnie mieści się kilka godzin pracy i jeden tekst. Dla sklepu internetowego albo firmy działającej w całym kraju budżety zaczynają się od kilku tysięcy miesięcznie, bo konkurencja wymaga systematycznej produkcji treści.
Zamiast pytać, ile kosztuje pozycjonowanie, warto zapytać, co agencja jest w stanie zrobić za deklarowany budżet w miesiącu. Odpowiedź wyrażona w godzinach i sztukach porównuje się znacznie łatwiej niż ceny.
Kiedy pozycjonowanie nie jest właściwym narzędziem
Gdy firma potrzebuje zapytań w tym miesiącu, nie za pół roku. Wtedy pierwszym krokiem jest reklama płatna, a pozycjonowanie budowane równolegle jako inwestycja średnioterminowa.
Gdy oferta nie jest wyszukiwana, bo dotyczy produktu, o którym nikt nie wie. Wyszukiwarka odpowiada na istniejące zapotrzebowanie, nie tworzy go.
Gdy strona jest tak przestarzała, że każda zmiana wymaga przepisania szablonu. Wtedy tańsze jest zbudowanie serwisu od nowa z myślą o widoczności niż łatanie starego.
Więcej materiałów o promocji firmy znajdziesz w dziale Marketing i reklama, a o narzędziach internetowych w dziale Internet i strony.
Najczęstsze pytania
Ile trwa, zanim widać efekty?
Pierwsze zmiany w widoczności pojawiają się po sześciu do dwunastu tygodni, o ile zmiany techniczne zostały wdrożone od razu. Przychód z ruchu organicznego przy nowej stronie to zwykle horyzont od sześciu do dwunastu miesięcy. Przy stronie z historią i istniejącym ruchem może być szybciej.
Rozliczenie za efekt czy abonament?
Rozliczenie za pozycje kusi, bo płacisz za wynik, ale premiuje frazy łatwe i mało wartościowe. Abonament daje agencji swobodę pracy nad tym, co realnie przynosi ruch, ale wymaga zaufania i dobrego raportowania. Dla większości firm lepszy jest abonament z jasno opisanym zakresem prac w miesiącu.
Czy agencja może zagwarantować pierwsze miejsce?
Nie może i taka obietnica jest sygnałem ostrzegawczym. Wyniki zależą od algorytmu, konkurencji i zmian, na które nikt nie ma wpływu. Można natomiast zagwarantować zakres prac, terminy i raportowanie, i to właśnie powinno znaleźć się w umowie.
Kto jest właścicielem treści i linków?
Treści przygotowane w ramach umowy powinny przechodzić na zamawiającego wraz z prawami autorskimi. Przy linkach sprawdź, czy publikacje zostaną w sieci po zakończeniu współpracy, czy agencja je usunie. To jedna z najczęściej pomijanych pozycji w umowie, a decyduje o tym, co zostaje po roku pracy.
Co zrobić, gdy ruch spada?
Najpierw ustal, czy spadek dotyczy całego serwisu, czy pojedynczych podstron, i czy zbiegł się z aktualizacją algorytmu, zmianą na stronie albo awarią. Agencja powinna to wyjaśnić w ciągu kilku dni, pokazując konkretne dane. Odpowiedź w stylu ogólnych zmian w wyszukiwarce bez liczb jest niewystarczająca.










